Nowe Szkice Legnickie t. 39

Tom 39

SZKICE LEGNICKIE
XXXIX

 

Pod redakcją
TADEUSZA ROLLAUERA

Legnica 2018

 

RADA REDAKCYJNA
Piotr Bukowczyk, Wiesław Hładkiewicz (przewodniczący), Witold Łaszewski,
Tadeusz Rollauer (redaktor), Robert Żeleźny.

 

PROJEKT WINIETY TYTUŁOWEJ
Zenon Dytkowski

 

REDAKCJA WYDAWNICZA
Klaudia Korfanty

 

DTP, PROJEKT OKŁADKI
Radosław Miśta

Na okładce wykorzystano ilustrację z Vita beate Hedwiges z 1353 roku.
Zbiory: „J. Paul Getty Museum” Los Angeles, California,
obiekt nr Ms. Ludwig XI 7, fol 11v.

 

ADRES REDAKCJI
TOWARZYSTWA PRZYJACIÓŁ NAUK W LEGNICY
ul. Lotnicza 26
59-220 Legnica,

 

Wydawnictwo dotowane przez Prezydenta Miasta Legnicy

 

© Copyright by Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Legnicy

PL ISSN 0137-5326

 

DRUK
Drukarnia POLDRUK S. C. Józef Grzywa, Marek Kawka




OD REDAKCJI I OD REDAKTORA

W kolejnym tomie 39. „Szkiców Legnickich” prezentowane materiały układają się w kilku grupach zgodnych z zasadami, które przyjęto już w pierwszym wydanym w r. 1962 tomie. Najważniejsze z nich to upowszechnianie badań związanych z dziejami Legnicy i regionu, promowanie lokalnych autorów, udostępnianie swoich łam pasjonatom debiutantom, publikowanie dorobku organizowanych przez TPN konferencji naukowych, informowanie o działalności zwłaszcza związanych z nauką i kulturą towarzystw, stowarzyszeń regionalnych, godnych inicjatyw i publikacji zasługujących na upowszechnianie oraz wyróżnienie.

W nowym, oddawanym tradycyjnie już pod koniec roku kalendarzowego do rąk czytelników tomie, kryteria te są bardzo widoczne. Otwiera go wręcz pasjonujące obszerne opracowanie Witolda Łaszewskiego związane – nie tyle z okrągłą – jak drzewiej bywało – co niezauważalną, tajemniczą i … magiczną, 777. Rocznicą bitwy pod Legnicą z roku 1241. Autor na nowo naświetla nie tylko najważniejsze, ale i pozornie marginesowe pytania, z którymi zmierzali się historycy podejmujący ten temat. Przy okazji dodajmy, że tematyka w „Szkicach” była obecna – jako priorytetowa w dziejach miasta – już od pierwszego tomu, a TPN obejmował patronat, organizował regularne spotkania i konferencje o tej tematyce.

Blok drugi to publikacja pięciu referatów z organizowanej w r. 2017 przez TPN, wspólnie z Uniwersytetem Zielonogórskim, konferencji nt. 500 lat reformacji w Legnicy i na Dolnym Śląsku. Autorzy tych referatów to prof. dr Wiesław Hładkiewicz, dr Adam Ilciów, dr Piotr Bukowczyk, dr Radosław Łazarz i dr Robert Żeleźny, a tematyka ta nigdy na łamach naszego rocznika nie była tak szeroko prezentowana.

Coraz częściej z satysfakcją stwierdzamy, że ten czy inny zabytek doczekał się odkrycia, restauracji czy odnowienia. Czasem nas denerwuje, że nastąpiło to dopiero przy współfinansowaniu funduszy europejskich, o czym informują specjalne, okazałe tablice. Różne aspekty związane z tym tematem przynoszą trzy prace w dziale „Materiały” – o odkryciach w kościele filialnym w Pątnowie, kulisach przygotowań dokumentacji dla prac wykonywanych na terenie Zamku Piastowskiego w Legnicy i wreszcie zmaganiach towarzyszących odrestaurowaniu zabytkowej kamienicy Rynek 15 w Złotoryi. Wszystko to uzmysławia, jak wielkiego ogromu pracy, badań, fachowości i trudu za tymi świeżo restaurowanymi murami się kryje …

I wreszcie blok czwarty, zaprezentowany w „Kronice”, ukazujący dorobek i inicjatywy różnych obecnych w mieście oraz regionie stowarzyszeń kryjących się pod skrótami FLOP, PBKZ oraz TPD.

A teraz kilka osobistych refleksji, od redaktora, związanych ze „Szkicami”. Zetknąłem się z nimi po raz pierwszy pracując na początku lat 60. We Wrocławiu w redakcji „Pamiętnika Literackiego”, polonistycznego kwartalnika wydawanego przez Instytut Badań Literackich PAN. Miała ona swoją siedzibę w pomieszczeniach użyczonych przez wydawnictwo Ossolineum. Naszymi sąsiadami byli koledzy z redakcji historycznej zajmującej się m.in. wydaniem I. tomu „Szkiców Legnickich”. Miałem okazję przeglądać szczotki korektowe, które za zlecenie poprawiała moja koleżanka. W najśmielszych snach wtedy nie przypuszczałem, że kiedyś „Szkice: zajmą tak ważną pozycję w moim polonistyczno-redakcyjnym życiorysie, że Legnica przez 30 lat stanie się moim miejscem na ziemi. Tak naprawdę na roboczo pochyliłem się nad nimi w r. 1987, gdy po zniesieniu stanu wojennego z Januszem Chutkowskim, wtedy nowym prezesem, rozpoczynaliśmy reaktywację pracy TPN. To wówczas zapadła decyzja o potrzebie druku tych prac, które pozostały w teczce redakcyjnej i należało się jakoś rozliczyć z autorami z zawartych, nawet ustnych zobowiązań. I tak powstał nie zupełnie feralny tom 13. wydany w r. 1987 po trzyletniej przerwie. Tu przydał mi się bardzo mój ossoliński start. Potem po latach za symboliczne honorarium, za tzw. opracowanie techniczne redagowałem od początku do końca kolejne tomy. A pod pracą redaktora, kryło się wiele zadań – zdobycie materiału, kontakty z autorami, adiustacja, poprawa tekstów, korekty I, II, III, korekty z cenzurą, z drukarniami (pamiętajmy, że pracowano wtedy tak jak za czasów Gutenberga, jedynie teksty składano maszynowo i odlewano w ołowiu wiersze złożone w linotypie, praca nad książką trwała często rok). Wydanie tomu13. i przerwanie w ten sposób kilkuletnich przestojów w wydawaniu SL pozwoliło potem T. Gumińskiemu na dokończenie prac nad zaczętym tomem 12. i wydanie kolejnego, tomu 14.

Po raz drugi „ratowałem SL” w r. 1999, redagując po kolejnych zastojach tom 20. (już w technice komputerowej). Zaczynał się na niespotykaną skalę skok technologiczny, nowe wydawnicze eldorado. Nie przypuszczałem wtedy, że rozpoczynam trwające, bez przerwy przez 12 lat wydawanie rocznika TPN (od r. 1999 do 2011, t. 20-32, najdłużej ze wszystkich dotychczasowych redaktorów) i że uda mi się przekonać drogą faktów osoby odpowiedzialne i czytelników, że powinien mieć formę stałego rocznika. Nie byłoby to możliwe bez przychylności władz Legnicy, osobiście prezydenta Tadeusza Krzakowskiego, który rezerwując w budżecie niezbędne kwoty, zabezpieczał publikację regularną kolejnych tomów. Za osobiste osiągnięcie, z którego nie kryję dumy było przygotowanie przeze mnie, od a do z, przy współpracy z bibliotekarką TPN p. Ewą Gołębiowską, tomu 30. (2009) – poświęconego jubileuszowi 50-lecia powstania TPN. Udało mi się w nim w sposób skrócony, ale i encyklopedyczny, podsumować dorobek naszego stowarzyszenia.

Od początku redagowania rocznika bardzo ceniłem sobie i starałem się pielęgnować, jak to podkreślał prof. dr Roman Heck, redaktor tomu I. SL, kontakty z Uniwersytetem Wrocławskim, z uczonymi badającymi dzieje regionu. Jako redakcja niedysponująca nawet symbolicznymi kwotami na honoraria (jeśli były, to wystarczały jedynie na pokrycie kasztów maszynopisania), nie mogliśmy zawierać z autorami umów z wyprzedzeniem, ani normalnie planować pracy. Tak samo w przypadku przygotowania następcy. W skrytości ducha zakładałem, że przyszłym redaktorem SL powinien być przedstawiciel nowego pokolenia: najlepiej legniczanin, od urodzenia, z tytułem naukowym, mający kontakty z uczelniami, szczególnie UWr. Gdy moje plany i ewentualna kandydatura nie zostały przez Zarząd TPn przyjęte, złożyłem rezygnację z pełnienia funkcji redaktora SL, a także z powodu kłopotów rodzinnych. Obecnie, gdy prezes TPN Witold Łaszewski zaproponował mi włączenie się do redagowania tomu 39. SL, uznałem, że powinienem się w to bezwzględnie włączyć. Nie stać z boku. W dzisiejszych komputerowo-internetowych realiach, niestety, trzeba się zmagać z konkurencją, choć TPN ma właściwie do dyspozycji niewiele argumentów, a wśród nich jeden jest bardzo istotny, powołanie się na tradycję, na wcześniejszy dorobek i ambicje jego kontynuacji. Powiedzenie głosi, że nie należy po raz trzeci wskakiwać do tej samej wody, ufam, że nie na długo. Czasy i wiek nie po temu.

Tadeusz Rollauer

ed
 
 

menu

 
 

Herb Legnicy


polecane

 
Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Legnicy
tpnlegnica@op.pl