POMNIK
(Fragmenty artykułu Witolda Łaszewskiego
zamieszczonego w Szkicach Legnickich t. 46)
Gdy trzymam w ręku list i patrzę
na dołączoną do niego pożółkłą kartkę z planem, zastanawiam się, jak przez tyle
lat nie wspominaliśmy o pewnym wydarzeniu z naszej młodości. Wówczas było
bezpiecznie, aby nie narazić się na konsekwencje, później nikogo to nie
interesowało. Sekret to słowo zbyt wzniośle powiedziane, zważywszy, że ci
co byli zainteresowani, zapewne wiedzieli o tej sprawie. Wydarzenie mogło z jej
uczestnikami odejść w niebyt, jednak działo się to w przestrzeni Legnicy,
stanowiąc mikroskopijny przyczynek do jej niepodległej historii. Warto
wspomnieć również bardzo młodych ludzi, którzy czynnie uczestniczyli w powiewie
wolności. …
… Cześć Witku. Już od pewnego
czasu nosiłem się z zamiarem, aby przekazać Tobie jako najgodniejszemu,
oryginał planu z naszej akcji „Red Egg”…
… Po czterdziestu czterech latach
nietrudno wymienić wszystkich uczestników akcji „Red Egg”, ponieważ byliśmy z
jednej klasy. W przygotowaniach wzięli udział: Artur Stasiak, Irek Turowski i
ja. …
… Dniem akcji było święto
słusznie minionych służb śledzących społeczeństwo, wówczas zarówno tych
jawnych, jak i tajnych. Przed dzisiejszą siedzibą Kurii, miast pomnika Św. Jana
Pawła II, na monumencie było popiersie Konstantego Rokosowskiego4,
twarzą skierowanego do ulicy5. Narzędziem sprawiedliwości miały być
wydmuszki z czerwoną farbą, …
… Nie należeliśmy do żadnych
opozycyjnych struktur i nie liczyliśmy na jakikolwiek oddźwięk. No może na
uśmiech ładnych dziewcząt przechodzących dzień później przez plac. ….